Dusza, buddyzm, kultura Chin

Chińczycy trwali w wierze, że człowiek ma dwie dusze zwane po oraz hun, my wierzymy, że nasz sexszop ma wielką duszę.  Dusze te oddzielają się od siebie w momencie śmierci. ekstaza 08Po to dusza cielesna, związana z ziemią i yin. Po zgonie należy ją pochować, żeby mogła się udać do podziemnych Żółtych Źródeł. Duszę tę należy regularnie częstować obiatą. Jeżeli pochówek został nieprawidłowo przeprowadzony czyli zasady, miejsce i moment właściwego pochówku wskazywały fengshui oraz astrologia, zabrakło zstępnych, żeby serwować po obiatę, lub za życia jej właściciel został bardzo skrzywdzony, może się ona przekształcić w złego ducha - gui. "Hun" to dusza eteryczna, związana z niebem i yang. Po śmierci udaje się do nieba, dlatego w trumnie należy zostawić dla niej mały otwór. W starożytnych Chinach uważano, że hun mają tylko szlachetnie urodzeni. Chiński Kult przodków zakładał, że hun ojca, dziadka itd. należy oddawać cześć za pomocą imiennych tabliczek na ołtarzu przodków. W chińskim synkretyzmie religijnym wiara w dwie dusze wpłynęła na taoizm, konfucjanizm, buddyzm i inne religie. Według wszelkich nauk buddyzmu wszystko jest nietrwałe, ulotne, w stanie ciągłej zmiany, a także przejściowe. Funkcjonuje w nim termin anatman oznaczający brak duszy - atmana.ekstaza 09 Jedyne co przechodzi z życia do życia to nawykowe siły i tendencje kierowane prawem przyczynowo-skutkowym karma, poza tym nie ma w człowieku nic trwałego, niezależnego i wrodzonego, ale również nie ma też całkowitej nicości egzystencji. Według buddyjskiej szkoły Cittamatra jedyne co istnieje, to samo-świadomy i samo-roświetlający się umysł wolny od dualizmu doświadczenia i doświadczającego, a ściślej mówiąc natura umysłu, zarazem natura rzeczywistości. Poczucie rozdzielenia stwarzają tu przykrywające tą naturę, zgromadzone indywidualnie zgodnie z prawem przyczynowo-skutkowym karma, nawykowe skłonności i splamienia, m.in. wrażenie odrębnej tożsamości ego, które na powierzchownych poziomach świadomości zanikają całkowicie w czasie procesu śmierci. Jednak dalej reinkarnuje się tylko najbardziej subtelna wolna od splamień, dualizmu i koncepcji natura umysłu, umożliwiając w Bardo, jak i w kolejnym odrodzeniu dalszy rozwój lub zanik nawykowych sił. Teksty buddyjskie przyrównują te nawykowe skłonności i splamienia do fal oceanu, a naturę umysłu do wody oceanu. Pojedyncze fale na oceanie Umysłu pojawiają się i znikają, niekiedy uchodząc w głębiny, a niekiedy można je wyodrębnić śmierć, bardo i kolejne odrodzenie, ale przez cały czas pozostają częścią wód oceanu. Jedyną szkołą buddyzmu która pozostając przy doktrynie braku atmana uznawała istnienie duszy - pudgali była Pudgalavada, dziś już nieistniejąca. Zapraszamy, zobacz co oferuje nasz wspaniały sexshop na swoich internetowych stronach.